Ludziki które czytają ;)

czwartek, 16 sierpnia 2012

XXIV rozdział

          Obudziłam się po trzech godzinach, akurat na obiad. Jak zwykle nic co mogłabym zjeść, wzięłam więc telefon i wystukałam szybko sms-a do Filipa, żeby wpadł do mnie jeśli może, bo zaczynałam się nudzić. Po pięciu minutach już stał obok mojego łóżka z uśmiechem na ustach.
-Miałeś mi coś powiedzieć.- odezwałam się, bo przypomniałam sobie, że przed rehabilitacją zaczął coś mówić jednak nie skończył.
-No tak... Bo ja dzisiaj wracam do domu...
-Szkoda...- posmutniałam.
-Ale Jula! Nie martw się! Przecież będę cię odwiedzał... A jak wyjdziesz ze szpitala... To zapraszam cię do kina i na kolację.
-Ojej... Świetnie... Więc muszę uciekać stąd jak najszybciej...
-Ej, ej... nie masz nigdzie uciekać, masz tu grzecznie leżeć i czekać, aż cię wypuszczą do domu!
-No dobra... Skoro tak trzeba.- wymamrotałam.- ale..
-Ale nie ma żadnego ale...! Jula... Będę tęsknił... Ale od czego są telefony- wyszczerzył się Filip.
-Wiesz... Muszę się przyznać, że ja też będę tęskniła. Bardzo cię polubiłam.
-Ze wzajemnością mała... Ale teraz już na mnie pora... Jak tylko wyjdę za mury szpitala napiszę sms-a, a jutro... Jutro o 11 będę u ciebie, pozwolę ci rehabilitować się w spokoju- zachichotał...- bo później będę cię męczył do samego wieczora.
-Przebywanie w twoim towarzystwie to dla mnie przyjemność, ale dzisiaj ponudzę się tu bez ciebie troszeczkę.
-Dasz radę, będę pisał, uciekam, bo samochód na mnie czeka już na parkingu...- Cmoknął mnie w policzek i poszedł... Zatrzymał się przy drzwiach, a mi było smutno, że zostanę tu znowu sama... Zawrócił i znowu był koło mnie, usiadł przy mnie i przytulił mnie... Dla takich momentów żyje pomyślałam i wtuliłam się w niego. Jak cudownie pachną jego perfumy, zapach, który idealnie pasuje do jego osobowości...
-Ej, Juluś... Nie smutaj... Przecież wrócę tu, specjalnie do ciebie...- mówiąc to patrzył prosto w moje niebieskie tęczówki... Jego twarz była coraz bliżej mojej w pewnej chwili poczułam ciepło na swoich ustach. Tak! Filip mnie pocałował... Zanim zdałam sobie sprawę z tego co przed momentem się stało jego już nie było. Pocałował mnie! Wstałam i podeszłam do okna... Wsiadając do samochodu spojrzał na okno mojego szpitalnego pokoju i posłał mi swój oszałamiający uśmiech. Ledwo zamknął drzwi od auta a ja usłyszałam dźwięk oznaczający sms-a. Szybko dokuśtykałam do swojej szafeczki na której leżał i odczytałam wiadomość... Napisał, że mam słodkie usta...
          Skoro zostałam tu sama to wrócę do lektury. Przeczytałam dziesięć stron i zorientowałam się, że nic z tego nie wiem. Moją głowę zaprzątał Filip... Na samą myśl o nim serce miękło, a oczy się śmiały. Może mogę być znowu szczęśliwa... Bo już zapomniałam jak to jest. A dzięki niemu zapominałam dlaczego tu jestem. Nie myślałam już o Sebastianie, Marcie... Nie myślałam o tym co było. Wiedziałam, że Filip jest kimś kto zasługuje na miłość, kimś z kim mogłaby być naprawdę szczęśliwa. Wiem, że on też wiele przeszedł... Cierpiał... Nieco krócej... Ale przez tą sytuacje próbował popełnić samobójstwo. Gdyby mu się to udało, nie widniałby na mojej twarzy uśmiech, który był spowodowany jego obecnością w moim życiu. Chcę być szczęśliwa! Chcę dać szczęście Filipowi. Chcę, żeby było dobrze... Żeby los uśmiechnął się do mnie. Do teraz czułam smak jego pocałunku, mimo że minęły już dwie godziny. Czułam motylki w brzuchu... Czułam się dobrze... Chciałam wstać i skakać z radości, ale moja noga mi na to nie pozwoliła...  Mówią, że ideały nie istnieją, ale on jest idealny... Bynajmniej na razie wydaje się kimś wyjątkowym. Jest osobą, w której nie widzę żadnych wad... 
         Leżąc na szpitalnym łóżku zaczęłam błądzić w myślach nie wiadomo gdzie... Zatrzymałam się przy moim ulubionym filmie. Filmie przy którym nie umiem powstrzymać łez i przytaczałam w głowie słowa... Słowa, które są mottem tego filmu i stają się życiową prawdą.

'Nagle zdajesz sobie sprawę, że wszystko się skończyło. Naprawdę.
Nie ma już powrotu. Czujesz to.
I próbujesz zapamiętać, w którym momencie to wszystko się zaczęło.
I odkrywasz, że zaczęło się wcześniej niż myślisz. Dużo wcześniej.
I oto w tej chwili zdajesz sobie sprawę, że to wszystko zaczęło się tylko raz. 
I nie ważne jak bardzo się starasz, nigdy nie poczujesz się taki sam.
Nie będziesz już nigdy się czuć trzy metry nad niebem.'

Te słowa zaczęły przybierać na sile... Zajmowały już cały mój umysł... Zrozumiałam, że Sebastian zniknął z mojego życia... Nie ma już powrotu, już nigdy nie będzie jak kiedyś, ale nie będę płakała, nie będę tęskniła, ani rozpaczała... Wiem, że dzisiaj w moim życiu zaczynam pisać nowy rozdział, bo poprzedni dobiegł końca. I postaram się wyrwać z dotychczasowych zapisek cały ten dział... Nie chcę go w tej książce zwanej 'moim życiem', on tu nie pasuje... Zastąpię go tym, który zaczyna kształtować się teraz.



*********************************************************************************
Witam!
Wiem, nie było mnie tu ponad miesiąc.
Ale są wakacje, brak czasu.
I weny brakowało.
Ale jestem! Wróciłam.
Mam do Was pytanie...
Jeszcze jakiś wątek z Sebastianem?
Czy kończymy z nim raz na zawsze?
Może macie jakieś inne propozycje.
Dziękuje za ponad 2000 wejść!

Wkrótce pojawi się kolejny rozdział.
Proszę o komentarze.

Magda ;*

6 komentarzy:

  1. No nareszcie! Już myślałam że na ten miesiąc cię kosmity porwały!..
    Rozdział jest zajebisty! Jula i Filip się pocałowali.. Jakie to piękne :-)
    Hmm.. Mogłabyś zrobić jeszcze jakieś komplikacje pomiędzy Julą a Filipem spowodowane przez Sebastiana.
    Ale to ty już zdecydujesz ;-).
    Czekam na następny .xD
    Pozdrawiam <333

    OdpowiedzUsuń
  2. świetny rozdział
    mogłabyś jeszcze jakiś wątek z sebastianem , jeśli chcesz :D
    pozdrawiam :D

    OdpowiedzUsuń
  3. Na blogu : http://mad-of-youth.blogspot.com/ Pojawił się nowy rozdział. Zachęcam do przeczytania. Z góry dziękuję, ponieważ potrzebuję wsparcia.

    P.S. Twój blog jest super. : >

    OdpowiedzUsuń
  4. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  5. Hej, chciałam Cię zaprosić na mojego bloga, który jest o One Direction. Liczę na to, że wpadniesz, poczytasz oraz szczerze skomentujesz http://loveismagiccc.blogspot.com/ :) -Nicole:)

    OdpowiedzUsuń
  6. Witam ;)
    Ponieważ widziałam, że obserwujesz mojego bloga (Trzeci Wymiar), chciałam Cię powiadomić, iż jego adres został zmieniony z:
    loveelife-trzeci-wymiar.blogspot.com, na:
    kalahari-trzeci-wymiar.blogspot.com
    Proszę o poprawienie linku w obserwacjach. Po zmienieniu go, poprzednie obserwowanie mojego bloga wygasło, należy usunąć tą obserwację i ustawić nową, z najświeższym linkiem ;)
    Dziękuję i pozdrawiam mocno ;d
    PS Niedługo pojawi się Prolog i kolejne Ogłoszenie podsumowujące ;)

    OdpowiedzUsuń